Podał mi rękę, żebym też wstała. Splótł nasze dłonie.
-Nie chcę wyjeżdżać, wiedząc, że możesz już nigdy nie być moja.- powiedział, po czym podniósł wzrok.
-Hazz, głuptasku ! Zawsze będę tu na Ciebie czekała. Zawsze będziesz moim starszym bratem.- odparłam i przytuliłam się do niego. Wyszedł przed dom wrócił, za nim szli nasi rodzice i Gemma wraz z chłopakiem. Trzymał coś za plecami. Staną. Zza swoich pleców wyciągnął róże. Podszedł bliżej.
-Będziesz moją śnieżynką...ale już tak na zawsze?- popatrzył się w moje kasztanowe oczy.- Bo ja kocham Cię nad życie.... mała- dodał.
-No jasne, że będę głuptasku !- wykrzyknęłam uradowana. Rzuciłam mu się na szyję. Nasze usta złączyły się w jedną całość. JA KOCHAM <3
~---------------------
koniec :)
przeczytałam całe i fajne :)
OdpowiedzUsuń