Kim jestem ? Nikim. Szara myszką, w szkole postrzeganą jako "kujonkę" albo "prymusa". Ale jeszcze kimś- oczkiem w głowie mojego taty, perełką. On znowu jest dla mnie wszystkim. Nie mam mamy, ani rodzeństwa , mieszkam w Londynie z moim tatą odkąd tylko pamiętam, nigdy nie pytałam o to dlaczego jesteśmy sami. Nie chce wiedzieć. Ale odkąd tato jest właścicielem firmy nie bywa w domu za często.
-Hej!!!![T.I] wstawaj! Zaśpisz do szkoły- usłyszałam głośny głoś taty dochodzący z kuchni.
-Już idę.- odparłam i zbiegłam na dół. Zjadłam śniadanie, które ostatnio było specjałem mojego taty <mielonka w puszce > i poszłam się ubrać.
Jest! Po 10 min marszu doszłam do publicznej placówki zwanej szkołą. Nic nowego, idąc korytarzem widać nadęte lalunie z lusterkiem w ręku, czy "sportowców" którzy nawet na szkolnym korytarzu pokazują wszystkim swoje umięśnione ramiona. I jest sala od biologii.
- Dzień dobry-powiedziałam speszonym głosem do nauczycielki.
-Witam, no siadaj już siadaj- powiedziała i rozpoczęła lekcje.
*(po powrocie ze szkoły )
-Jestem!!- krzyknęłam głośno wiedząc, że tata z pewnością siedzi w swoim pokoju, obmyślając kolejny świetny projekt.
-Hej skarbie, co w szkole??- powiedział z entuzjastycznym uśmiechem schodząc na dół.
-Po staremu, co na obiad ??- spytałam bo mój brzuch błagał o coś do jedzenia.
-Pizza !-odparł i wystawił swoje białe ząbki.
-Tak samo jak wczoraj, przed wczoraj i ..tydzień temu ..! -powiedziałam trochę niezadowolona.
-Kochanie obiecuje, że jutro coś ugotuje.- szepnął, po czym podniósł słuchawkę telefonu i wykręcił numer do pizzy na wynos.
Każde piątkowe popołudnie spędzałam przy herbatce, odrabiając prace domowe z całego tygodnia, ale nie dzisiaj! Razem z tatą idziemy do kina, ucieszyłam się bo wiem, że takie sytuacje często się nie zdarzają.
-Gotowa?- krzykną z dołu.
-Gotowa.- odparłam, po czy zeszłam na dół.
-Czy zechciałaby pani towarzyszyć mi w ten cudowny wiosenny wieczór ?- spytał, po czy uśmiechną się do mnie.
- Ależ oczywiście, to dla mnie ogromny zaszczyt.- powiedziałam, i obydwoje wybuchliśmy śmiechem.
*(w kinie)
-Ja kupię bilety, a ty pójdź po jakiś popcorn, ok?- spytał się tato, po czy staną w kolejce do kasy.
-Dobry wieczór, słucham ?- spytała pani za ladą, z ogromnym, nieco przerażającym uśmiechem na twarzy.
-Dobru wieczór, poproszę duży popcorn, i 2 duże cole, ile płacę?-powiedziałam.
-15.50, już podaję.- uśmiechnęła się i podeszła do automatu z popcornem.
- Dziękuję i zapraszam ponownie.- szybko powiedziała i podeszła do kolejnego klienta.
Bojąc się, że upuszczę popcorn ślimaczym tempem podeszłam do stolika, przy którym miałam się spotkać z tatą, lecz nagle..! Zobaczyłam go! Wysoki brunet o kręconych włosach i uśmiechu jakim można się dosłownie zarazić.
Podejrzewam, że był obiektem westchnień wielu dziewczyn. Odwróciłam głowę żeby poszukać taty, kiedy nagle poczułam czyjąś rękę na swoim ramieniu. Z nadzieja odwróciłam się i ujrzałam..... mojego tatę.
- Gotowa ?- zapytała
-Gotowa. - odpowiedziałam po czym weszliśmy do sali.
*(po filmie)
-Możesz iść do samochodu, ja skocze tylko do toalety.- powiedziałam do taty po czy szybko ruszyłam w stronę toalety, gdyż mój pęcherz jest wielkości orzeszka.
Umyłam ręce, osuszyłam je ręcznikiem, i otworzyłam drzwi. Nagle ktoś tylko rzucił krótkie" to bolało".
Wyszłam, żeby zobaczyć kogo niefortunnie uderzyłam drzwiami, tam stał on. Te same włosy i ten powalający uśmiech.
-Przepraszam, na prawdę nie chciałam- powiedziałam po czym odwróciłam się na pięcie o odeszłam.
Ale wstyd! Pomyślałam dochodząc do samochodu.
-Coś się stało?- spytał rozbawiony tato widząc moją minę.
-Nic, nie ważne twoja córka jak zawsze robi z siebie największą ofiarę -.-....- powiedziałam i wsiadłam do samochodu.
*(następny dzień)
Otworzyłam oczy, przeciągnęłam się i usiadłam na łóżku, wzięłam telefon żeby sprawdzić która jest godzina.
-O! już 11.- powiedziałam sama do siebie po czym leniwym ruchem wstałam z łóżka i podeszłam do lustra.- Wow. - krzyknęłam gdy ujrzałam swoje odbicie.
Zeszłam na dół, taty nie było ale sądząc po zapachu świeżo parzonej kawy wyszedł nie dawno, podeszłam do stołu i ujrzałam to :
I to :
Koperta od taty, ostrożnie otworzyłam ją i zobaczyłam list " Kochanie, musiałem dziś pilnie wyjechać, wrócę za 2 dni, kocham Cię, do koperty włożyłem pieniądze, dla Ciebie na zakupy. Zaszalej i koniecznie kup coś ładnego.
Kocham Cię, tata "
Ze smakiem zjadłam śniadanie, poszłam wziąć prysznic, nałożyłam na siebie to jakieś szmatki i wybiegłam z domu.
Obładowana przeróżnymi torbami szłam chodnikiem, potykając się co chwila o wystające kanty nierówno poukładanych betonowych płyt.
- Myślę, że przydała by Ci się pomoc.- usłyszałam znajomy mi już głos. Odwróciłam się.
~-------------------------------
Przepraszam za tak długą przerwę :) niebawem pojawi się druga część :) miłego czytania <3


.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz