Przepraszam was miał być Liam, ale obiecuję, że niedługo napisze z Liamem :) Miłego czytania.!
*
Wszystko zaczęło się trzy lata temu. Straciłam kontakt z osobą, którą lubiłam, a może nawet...Nie! To nie możliwe. Przyjaźniłam się z nim. Traktowałam go jak starszego brata, on on kochał mnie jak młodszą siostrę.
Nic pewnie by się nie zmieniło, gdyby nie poszedł do słynnego programu dla młodych utalentowanych
X-Factor. Sława, pieniądze, brak czasy zrobiły z niego zupełnie innego człowieka. Dawniej nasze spotkania były pełne radości, miłości. Teraz nie stać go nawet na krótkie "cześć", kiedy odwiedzając rodzinne miasto zobaczy mnie na ulicy. Tęsknię?-Może. Brakuje mi Harrego a nie "Harrego Stylesa z One Direction". Wszystko toczyło by się dalej, gdyby nie jego mama i jej świetny pomysł na wspólną kolację. Kiedy ja i Styles myliśmy młodsi nasi rodzice mieli świetny kontakt. Spotykali się bardzo często, co w sumie nie było niczym dziwnym, bo mieszkam zaraz obok niego. Jednak pomysł wspólnej kolacji, według mnie nie był trafiony.Co ja mu powiem ? Przecież on mnie nawet nie pamięta !
-Gotowa? Musimy już iść.- usłyszałam głos mojej mamy, która wyglądała naprawdę świetnie.
-Już schodzę- powiedziałam i ruszyłam w stronę moich rodziców.
Wyglądałam mniej więcej tak :
To już tyle. Teraz nie ma odwrotu. Weszliśmy. W progu powitała nas mama i ojczym Harrego, którzy obdarowali nas masą uścisków. Weszliśmy do domu, ujrzałam Gemmę ze swoim chłopakiem. Podeszłam aby się z nimi przywitać. O dziwo bardzo ucieszyła się z mojego przyjścia.
I wtedy zobaczyłam go. Stał przy drzwiach i witał się z moją mamą. Odwróciłam się, udając, że dalej rozmawiam Z Gemmą.
Stało się. Podszedł. Przyjrzał mi się od stóp do głów i ucałował mój muśnięty różem policzek.
-Zmieniłaś się [T.N]- powiedział, przyglądając się mi jakbym była najdroższym dziełem sztuki, co nie powiem było trochę krępujące.
-Ty też Styles.- odpowiedziałam, i przyjrzałam mu się jeszcze raz. Zmienił się, i to bardzo. Z szesnastolatka stał się mężczyzną. Dobrze zbudowanym, wysokim i nieziemsko przystojnym...
-Zasiądźmy do stołu.- z rozmyślań o chłopaku wyrwał mnie głos jego mamy. Na co swoją drogą czekałam, bo z tego co pamiętam to świetnie gotuje.
~----------------------------------------------------------
Krótki, ale jest niedługo 2 część :)
Buziaki :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz