Znów Harry ale niedługo kolejna część opowiadania :) miłego czytania < http://www.youtube.com/watch?v=gmAUio9tafk > włączamy i czytamy :3
~-------------------------------------------------------------------------------------------------
*Oczami Harrego*
Twoje rumiane policzki ogrzewał blask popołudniowego, letniego słońca. Ja stałem jak zaczarowany dokładnie ilustrując każdy centymert kwadratowy twojego ciała. Ciemno kasztanowe włosy opadały na opalone ramiona. Twoje stosunkowo drobne dłonie przewracały kolejne kartki ulubionej książki. Bo czasami jedno przypadkowe spotkanie może zmienić całe Twoje życie. Pierwsze spojrzenie. Przypadkowe muśnięcie dłoni tej drugiej osoby. I to jest właśnie moment, dzięki któremu na Twojej twarzy pojawia się uśmiech, ale nie ten udawany, który przyklejasz sobie na twarz kiedy wychodzisz z domu… Jest to ten prawdziwy, płynący prosto z serca. Uśmiech, który pojawia się na twarzy kiedy przypomnisz sobie twarz tej osoby, lub nagle wydaje Ci się, że poczułeś zapach jej/jego perfum. Masz wrażenie jakby wszystko dookoła Ciebie zmieniło bieg i obróciło się o 360 stopni. Czujesz się tak, że mógłbyś przenieść góry. Nagle wszystko staje się dla Ciebie możliwe. Jesteś szczęśliwy. Codziennie rano wstajesz z uśmiechem na twarzy. Nie obchodzi Cię to, że każdy włos na głowie sterczy w inną stronę, że ludzie na ulica patrzą się na Ciebie dziwnie. Ty po prostu idziesz i na wspomnienie tamtego dnia uśmiechasz się. Codziennie wieczorem modlisz się, aby nie było to jedyne spotkanie z tą osobą w Twoim życiu. Nałogowo sprawdzasz pocztę mailową, bo może jakimś cudem ta osoba znalazła Twojego maila lub go zdobyła i napisała do Ciebie. A kiedy nadchodzi możliwość kolejnego spotkania od rana nie możesz się doczekać. Wszystko wokół Ciebie ma jakieś żywsze kolory, śmiejesz się sto razy więcej niż zawsze. Szukasz czegoś odpowiedniego aby nie wyjść na totalne bezguście. Nagle siadasz na łóżku i zaczynasz śmiać się ze swojej głupoty, że cała ta szopka jest niepotrzebna. Przecież Ty nic o tej osobie nie wiesz, a jest nieodłączna częścią Twojego życia, każdej myśli i snu, a czujesz, że możesz dla tego kogoś zrobić wszystko. Tak było z nami. Pamiętam to jak dziś, kiedy szliśmy za ręce do apteki po test ciążowy, kiedy oczekiwaliśmy na Darcy. Poźniej radość i łzy, które ze szczęścia spływały bezkarnie po policzkach. Pamiętam tę chcwilę wyczekiwania ... i jest ! Ból! Trzymałęm twoją zimną dłoń. Usłyszałem płacz i ujrzałęm owoc naszej miłości. Malutkie ciałko drżało z zimna. Delikatnie musnąłem opuszkami palców policzek dziewczynki. Pamiętam ile trudnych sytuacji udało nam się pokonać stojąc za sobą murem. Pamiętam noce, kiedy wstawałaś do płaczącej brunetki a ja obdarzałem twoje malinowe usta buziakiem na znak, że ja zajmę się Darcy, bo noc to tak naprawdę jedyny czas kiedy mogłem poświęcić jej trochę czasu. Pamiętam wszystkie kłótnie, wszystkie spory, dzięki którym pragnąłem Cię bardziej. Pamiętam jak stałaś przy lustrze wpatrując się ze zmartwieniem w swój pierwszy siwy włos na głowie, co jedynie skomentowałem cichyb chichotem i ucałowałem twój policzek.
*Normalnie*
Na głowie na której kiedyś widniały puszyste ciemno czekoladowe loki, pojawiły się siwe włosy, które staruszek tylko założył za ucho. Poprawił zapięcie swojej czarnej kamizelki i położył na grobie ukochanej jednął czerwoną różę. Wstał obejrzał się uważnie i ruszył machając na pożegnanie w stronę nagrobka [T.I].
Przez lata się kochamy, nienawidzimy, ignorujemy, pożądami i omijamy po latach zaczynamy rozumieć. Zaczynamy rozumieć, że ludzie są ofiarami czasu, ale człowiek potrafi kochac po mimo wieku. I mołość jest wtedy gdy po latach od śmierci ukochanej dalej nakrywasz stół dla dwóch osób, gdy dalej ścielisz łóżko po dwóch stronach, gdy czekasz z obiadem aż ona wróci z pracy, i po mimo iż wiesz że tak nie będzie, kochasz i będziesz kochał.
~-------------------------------------------------------------------------------------------------

Jejku... :") <3
OdpowiedzUsuń