wtorek, 23 kwietnia 2013

Opowiadanie #7

                                                               *Perspektywa Lou*
Obserwowałem bacznie dziewczynę, która wchodząc do mojego domu była wyraźnie zestresowana, jednak minimalny brak pewności siebie sprawiał, że dziewczyna była urocza. Zaczęcającym ruchem ręki wskazałem brunetce salon. Usiadła na jasno-czerwonej kanapie i podkuliła nogi pod brodę. Film się zaczął, dziewczyna jakby się otworzyła. Śmiała się razem ze mną, a jej uśmiech był jak najwspanialsza nagroda dla moich oczu. Co chwilę spoglądałem na Julie jednak oczy brunetki co chwilę delikatnie się przymykały. Kiedy dziewczyna  oddała się w objęcia Morfeusza, ja podniosłem z kanapy jej delikatne ciałko i zaniosłem do sypialni. Korzystjąc z okazji, że brunetka śpi ucałowałem jej blady policzek po czym wyszedłem z pokoju.
                                                          *Perspektywa Harrego*
Dziewczyna siedziała cichutko wtulona we mnie, podczas gdy ja wsłuchiwałem się w jej głośne bicie serca. Przytuliłem ją mocniej, a ona położyła swoją malutką dłoń na mojej klatce piersiowej. Wtedy doznałem uczucia jakiego wcześniej nie udało mi się doświadczyć bo zmieniając ludzi jak ręka­wiczki, umy­wasz tyl­ko ręce przed poczuciem odpowiedzialności. A ja czułem się na swój sposób odpowiedzialny za nią. Wtedy poczułem jak głowa Niki delikatnie zsuwa się po moim ramieniu, odwróciłem się i zobaczyłem jej malutką, opaloną twarzyczkę. Dziewczyna westchnęła cichutko, pogłębiając się w śnie. Uniosłem ciało brunetki do góry, i podążając schodami udałem się do sypilani Niki. Położyłem ją na łóżku, przykrywając jej chłodne ciałko kołdrą. Stałem przez chwilę jak wryty nie móc oderwać wzroku od słodko śpiacej Niki, która co chwila przekręcała się z boku na bok. Bałem się tego "kroku" jednak po krótkiej chwili zastanowienia delikatnie ułożyłem się obok brunetki, która wtuliła sie we mnie jednocześnie "wkopując" swoją jedną nogę między moje, na co ja cichutko się zaśmiałem. Ułożyłem głowę, na poduszce jednocześnie całując w czółko śpiącą dziewczynę i udałem się do krainy snu.
                                                               * Perspektywa Julie*
Obudziłam się w miękkim łóżku, rozglądnęłam się po pokoju, nikogo nie było. Wstałam, otworzyłam kolejne drzwi jakie były na krytarzu. Los chciał, żeby to była łazienka. Obmyłam twarz zimną wodą, i wytarłam ją pierwszym lepszym ręcznikiem, który wisiał na wieszaku. Wyszłam z pomieszczenia i udałam się w stronę kuchni. Przy blacie zobaczyłam Lou, któremu na mój widok usta ułożyły się w półksiężyc. Podeszłam bliżej. Usiadłam na wysokim barowym stołku na przeciwko niego i wpatrywałam się uważnie w każdy ruch chłopaka.
-Jak sie spało ?- zapytał wlewając kolejną porcję cista na naleśniki na rozgrzaną patelnię.
-A bardzo dobrze, dziękuję. A tobie ??- zapytałam wyczekując odpowiedzi.
-Również dobrze.- powiedział i "zagonił" mnie do jadalni. Po skończonym posiłku, wstawiłam talerze do zmywarki i udałam się do salonu. Zaczęła się rozmowa z Lou, otworzyłam się przed nim. A za każdym razem kiedy jego błękitne tęczówki przenosiły "kurs" na mnie, odbierało mi mowę. Nagle usłyszałam dzwonek telefonu, sięgnęłam reką do stolika, gdyż wczoraj telefon został tutaj. Nacisnełam zieloną słuchawkę.
-Słucham ?
-Hej, Julie! Jak tam, już nawet do mamy nie zadzwonisz?- usłyszałam w telefonie głos rodzicielki.
-Mamo, nawet nie wiesz jak tęsknię, przepraszam ostatnio dużo się wydażyło...
-Nic się nie stało, co tam u was ??
-Wiesz wszytsko w pożądku, przepraszam Cię ale muszę już kończyć zadzwonię wieczorem, obiecuję.- powiedziałam i zakończyłam rozmowę. Całej sytuacji przyglądał się niebieskooki, który był wyraźnie zaszokowany całym tym zajściem.
-Naucz mnie czegoś po Polsku, to raczej nie wyjdzie na dobre ale ... możemy spróbować.- Powiedział i machnął ręką na znak, że mam podejść.
-No dobra, najpierw coś prostego.. "Dziękuję"- powiedziałam kierując swój wzrok w stronę chłopaka.
-Co ?! Czekaj... spóbuje. "Dzenkuje".- wydudkał chłopak na co ja momentalnie wybuchłam śmiechem. 
~-----------------------------------------------------------------------------------------------
Niedługo #8 :) 

1 komentarz: