-Nic się nie stało. - powiedział starając się uchwycić mój wzrok
-Ja już muszę iść, dziękuję za wszystko. - powiedziałam po czym wyszłam z domu nie mówiąc nic po za tym.
Co ja zrobiłam ? Uciekłam od niego jak dziecko! Dlaczego ? To pytanie teraz chodziło mi po głowie, nie dawało spokoju, dlaczego się wystraszyłam.?
-Jestem.- wrzasnęłam na cały dom trzaskając za sobą drzwiami.
-No nareszcie-usłyszałaś glos zbiegającej ze schodów [I.T.P]
-Spokojnie bo się zabijesz- powiedziałam rzucając się na kanapę.
-No i co? Nic nie powiesz ?- spytała zdziwiona siadając koło mnie.
-Co mam Ci powiedzieć?-zapytałam ze łzami w oczach
-Ej ! Słońce, proszę przestań płakać- powiedziała i przytuliła mnie najmocniej jak się dało.
-Ja nie umiem [I.T.P], po prostu nie umiem....-wymamrotałam
-Czego nie umiesz..?-spytała z ogromnym zdziwieniem
-......KOCHAĆ.- powiedziałam i wtuliłam się w nią jeszcze bardziej. Nic nie odpowiedziała po prostu była tego mi w tej chwili brakowało.
*
-Hej!!! wstawaj, znowu będziesz spać do południa?- usłyszałam głos koleżanki.
-Gdzie idziemy dzisiaj ?- zapytałam przecierając oczy
- Ja wychodzę do miasta ale tylko na godzinkę, może dwie a ciocia pojechała do pracy.- odpowiedziała "wciągając" na siebie jeansowe spodenki.
-Ok! - powiedziałam uradowana, z nadzieją, że mogę jeszcze chwileczkę się zdrzemnąć.
-O nie, nie ! Ty wstajesz jest 11 !- powiedziała po czym zdarła ze mnie kołdrę i wyciągnęła z łóżka za nogę.
Nikogo nie było w domu, wyjrzałam przez okno, za którym panowały niezbyt przyjemne warunki pogodowe. Siedziałam na parapecie wpatrując się jak kropelki deszczu spływają po rynnie.Stwierdziłam, że dosyć tego lenistwa, pójdę się ubrać.
Moje błogie wylegiwanie się na kanapie przerwał dzwonek do drzwi. Niepewnie podeszłam i przekręciłam klamkę.... tam stał on. Znowu ten sam uśmiech, oczy, włosy...
-Dlaczego wczoraj uciekłaś?- spytał spokojnym ale zdyszanym głosem.
-Wejdź nie będziemy tu stać.- zaproponowałam, żeby ominąć odpowiedź na pytanie.
-Odpowiesz?- spytał ponownie
- Napijesz się czegoś?- udawałam że nie usłyszałam jego pytania
-Nie, dziękuję. Czego taka jesteś ?- zapytał po czym usiadł na kanapie.
- Taka, czyli jaka?- dopytałam się i usiadłam koło niego
-Inna, ostrożna, spokojna..- powiedział po czym spojrzał po czym spojrzał na mnie. Zarumieniłam się, więc odwróciłam się, żeby nie widział.
Dotknął mojej ręki, wzdrygnęłam. Przez moje ciało przeszły ciarki. Zabrałam dłoń.
-Nie różnie się niczym od innych dziewczyn.- powiedziałam cicho.
-Dlaczego się mnie boisz?- spytał drżącym głosem.
Popatrzyłam na niego nie wytrzymałam, po raz pierwszy ujrzałam w pełnie jego zielone tęczówki, które co chwile roniły pojedyncze łzy.
-Nie boje się Ciebie- powiedziałam ze łzami w oczach.
Zatrzymał się, i odwrócił, usiadł z powrotem, i milczał.
-Czy ktoś Cię kiedyś skrzywdził?- zapytał po czym skierował wzrok w moją stronę.
-Nie oczywiście, że nie.- powiedziałam bez zastanowienia.
-Więc dlaczego...?- powiedział, licząc na to, że nie będzie musiał dokańczać pytania.
- Nie wiem jak to jest .......- powiedziałam i zamilkłam
Złapał mnie za rękę, nie wyrwałam się co sprawiło mi trudność.
-...Kochać. - dokończył.
Popatrzył mi w oczy, przestała płakać, ja też.
-Zakochaj się we mnie!- powiedział a w jego oczach zobaczyłam iskierki.
- Hahahaha - zaśmiałam się patrząc mu w oczy
-????- jego mina mówiła za siebie
-Ty jesteś sławny, możesz mieć każdą dziewczynę, ja jestem nikim .... żyje w swoim świecie a ty w swoim. Tak jest lepiej- powiedziałam i wbiłam wzrok w podłogę, po czym wstałam z kanapy i poszłam do kuchni.
-Jesteś wszystkim...- powiedział cicho, i podszedł do mnie.
Stał i patrzył się po chwili pociągnął za rękę i stanął przed drzwiami wejściowymi. Ściągnął z siebie bluzę i dał mi.Nie dawał mi dojść do słowa. Wyszliśmy na zewnątrz. Wziął moje ręce i oplótł je wokół swojej szyi. Stałam nieruchomo. Położył swoje ręce na mojej tali. -Nie bój się- wyszeptał, po czym wbił się w moje usta. Odwzajemniłam pocałunek.
Po raz pierwszy pokochałam i byłam kochana, nie przeszkadzała wam odległość czy hejty "fanów" kochałaś i to się liczyło.
~-------------------------------------------------
Koniec teraz reszta chłopaków :)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńsuper ;) Po prostu zapiera dech w piersiach ;)
OdpowiedzUsuń