~-----------------------------------------------------------------------------------
Obiecałam sobie, że nie będę wspominać, a codziennie oglądałam nasze wspólne zdjęcia. Obiecałam sobie, że nie będę płakać, a co rano budziłam się z podpuchniętymi oczami. Obiecałam sobie, że nie będę nikogo obwiniać, a winię Ciebie. Za to, że w tak banalny sposób się poddałeś. Za to że nie walczyłeś o to co miałeś, a raczej mieliśmy. Obiecałeś że nikt ani nic nie jest w stanie zburzyć tego co było między nami, jednak jak widać niektóre obietnice przekraczają nasze możliwości. Głupie obietnice „na zawsze”… Na zawsze tu, na zawsze razem, na zawsze twój… Szkoda tylko, że to „na zawsze” szybko się kończy. To tylko puste słowa, które tak naprawdę nic nie znaczą. Dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że w tak krótkim czasie, można się od kogoś dosłownie uzależnić. Czuć pustkę, kiedy nie ma tej osoby blisko nas, a jedyne co ja czuję teraz to łzy, które spływają po moich policzkach. Smutek, żal i jedno wielkie rozczarowanie, po tym jak ofiarowałam Ci całą siebie, a ty tak po prostu tak bezczelnie to wykorzystałeś. Nic nie mówiłeś, kiedy nasz „związek” się kończył, patrzyłeś się na mnie tym przeszywającym wzrokiem nawet nie zdając sobie sprawy z tego jak bardzo mnie ranisz. Liczyłam na to, że będę mogła mieć w tobie oparcie kiedy będę tego potrzebować, chciałam mieć pewność, że nic i nikt tego nie zmieni a jednak myliłam się. Wtedy moje pozytywne myślenie załamało się w obliczu rzeczywistości. Nie oczekiwałam od Ciebie buntu, czy ogromnego sprzeciwu, chciałam jedynie abyś powiedział, że Ci zależy, że możemy być razem mimo twojej kariery, jednak tak się nie stało, co wywołało duży uśmiech na twarzach ludzi z Modestu. Kolejne łzy znaczyły mokrą dróżkę na moich policzkach. Otarłam ją szybko, podwijając nogi pod brodę. Wzrok skierowałam na ekran telefonu, z nadzieją, że może stać Cię jeszcze na najgłupszego SMS’A jednak to tylko złudna nadzieja. Odłożyłam telefon i kolejny raz potarłam czerwone już policzki, co powoli stawało się rutynową czynnością. Przymknęłam oczy, zaczęłam przypominać sobie każdy dzień w twoim towarzystwie. Każdy śmiech jak i każdą łzę. Każdy zachód jak i wschód, moje tęczówki puściły kolejną falę słonych łez na samo wspomnienie. Usłyszałam cichutkie pukanie do drzwi. Nie wstałam, liczyłam na to że komuś się znudzi i sobie pójdzie jednak pukanie nie ustawało. Niechlujnie zebrałam się z kanapy i ruszyłam w stronę drzwi. Nacisnęłam klamkę i zaniemówiłam. Stałam jak oniemiała patrząc jak twoje policzki zapełnia fala łez. Przykucnąłeś próbując wydusić z siebie słowo, jednak nic nie zdołało umknąć z twoich ust. Jedyne co udało mi się zrobić to przyłożyć rękę do ust w geście totalnego zaskoczenia. Dławiłam się swoimi własnymi łzami nie potrafiąc nic z siebie wydusić. Uniosłeś głowę, przeszywając mnie swoim spojrzeniem, nie mogłam się powstrzymać żeby nie spojrzeć w twoje czekoladowe tęczówki. Zrobiłeś krok w przód, jednocześnie wyciągają ręce w geście uspokojenia, lecz dobrze wiedziałam że sam jesteś zestresowany tą całą sytuacją. Zamknęłam drzwi, kiedy troszeczkę pewniej wszedłeś w głąb mieszkania.
-Ja…- zacząłeś, jednak nie byłeś w stanie mówić dalej.-Prze..przepraszam-wyszeptałeś, po czym zacisnąłeś oczy aby powstrzymać cisnące się łzy. Jednak na niewiele się to zdało. Podeszłam niepewnie i położyłam swoją drobną dłoń na twoim drżącym policzku. Powoli uspokajałeś swój nierówny oddech.
-Ja na prawdę żałuję ….przepraszam.-wydusił po czym całym ciałem naparł na moje. Uczyłam się go na nowo, nowy gest, każdy nowy dotyk poznawałam od nowa. Zaciągnęłam się jego zapachem zaplatając ręce wokół twojej talii. Odsunęłam się od ciebie, wzięłam głęboki oddech i złączyłam twoje usta razem ze swoimi. Przez chwilę trwaliśmy tak jednak zacząłeś oddawać pocałunek delikatnie go pogłębiając.
Zaczarowana czułością pocałunku delikatnie zatrzepotałam rzęsami, aby dopiero po chwili całkowicie zamknąć oczy, delektując się smakiem twoich pełnych ust.
Już nic nie może nas rozłączyć…
~--------------------------------------------------------------------------------------------

O MATKO TO TAKIE PIĘKNE !!! ;*
OdpowiedzUsuńo jejku ....... ;") <3
OdpowiedzUsuńCzekam na opowiadanie #9
świetne :D
OdpowiedzUsuń